Slow life

Hotel Tobaco nie tylko dla przyjezdnych – ale i dla mieszkańców (nowy cykl spotkań Rozmowy po łódzku)

W pofabrycznych terenach wytwórni tkanin i wyrobów wełnianych Karola Kretschmera, a potem Państwowej Wytwórni Papierosów powstało wyjątkowe miejsce – hotel Tobaco i Tobaco Park.

To właśnie tu, w pięknie urządzonych wnętrzach w stylu industrialnym miałam przyjemność porozmawiać z animatorem hotelu, Michałem Kmieciem, o książce „Slow fashion” wydawnictwa Moc Media.

Oczarowało mnie to miejsce, stworzone przez wspaniałych i kreatywnych ludzi, które ma służyć nie tylko przyjezdnym do Łodzi gościom, ale i mieszkańcom. W hotelu można zejść do restauracji, napić się dobrej kawy, zjeść pyszny obiad w towarzystwie przyjaciół, spotkać się, posiedzieć na leżakach na dworze przy piwie lub też podziwiać prace – nie tak znanych w świecie artystów, czy porozmawiać o książkach niszowych wydawnictw i autorów.

Co nieco o historii

W 1867r. Kretschmer przeniósł fabrykę z Piotrkowskiej na ulicę Kopernika (dawniej zwaną Milscha). W wybudowanym zakładzie wytwarzano chustki wełniane.  W kolejnych latach uruchomiono tam przędzalnię parową, tkalnię kortów (to tkanina wełniana o skośnym splocie, wykorzystywana w szczególności na ubrania męskie, dziś zapomniana).

Moją uwagę przyciągnęły właśnie chusty wełniane. Rzadko w dzisiejszych czasach można natrafić na takowe. Przeglądając informacje w sieci, natknęłam się przy użytym haśle: chusty wełniane na markę Guido Maria Kretschmer. Czy to możliwe, że pokolenie Kretschmerów nadal tworzy? Myślę, że to tylko zbieżność nazwisk. Zapoznałam się z dosyć szeroką ofertą bluzek, płaszczy, torebek i butów, niewiele mogłam znaleźć chust, a tym bardziej z wełny. Choć odkryłam ciekawy projekt z jedwabiu, to w dużej mierze skład chusty, który ma okrywać szyję, dawać ciepło i komfort, nie był zadowalający. Akryl, poliester, poliamid, gdzieniegdzie aż 10% wełny. Tylko jakiej? Dla wielu nie ma to znaczenia, ale dla miłośników mody, dobrej jakości i ekologii skład odgrywa ogromną rolę. Nie każda wełna nadaje się bowiem do noszenia, może być nieprzyjemna w dotyku, grube włókno daje uczucie gryzienia skóry, a nawet może uczulać. O wełnie wspominałam w książce, zatem zainteresowanych zapraszam do lektury „Slow fashion”.

W czasie II RP fabrykę opanował pożar, a miejsce przejął Polski Monopol Tytoniowy. Do lat 90. XX wieku, rozbudowany kompleks w stylu modernistycznym (już po II wojnie światowej) działał pod nazwą Łódzkiej Wytwórni Papierosów. W obecnym hotelu Tobaco, można odnaleźć pamiątkową galerię marki płaskich, egipskich popularnych.

Przemiana

W 2007r. pofabryczna całość zyskała nowego właściciela – grupę Arche. Moją uwagę przykuł wywiad z prezesem Arche SA, Władysławem Grochowskim dla magazynu „High living”. Opowiada w nim o rewitalizacji zapomnianych miejsc z historią w całej Polsce.

„Przywracamy do życia obiekty, których czas świetności dawno minął. Niektóre już się rozpadają. Wkrótce, jeśli ktoś ich nie uratuje, pozostaną po nich tylko porośnięte zdziczałą zielenią ruiny.”

Szczegóły

Podczas spotkania „Rozmowy po łódzku” rozważaliśmy z Michałem kwestię „po co” kupujemy, wybieramy dane rzeczy i czemu mają one służyć. W hiperkonsumpcji łatwo jest się zgubić, zapomnieć o wartościach, które wyznajemy, wybierać naprawdę potrzebne rzeczy, a nie chwilowo zastępujące zły humor, nieudaną randkę, niezdany egzamin itp. Kupowanie ubrań nie poprawi ocen, czy relacji.

Jakie miłe jest to, gdy czyta się, że ta sama idea może być wartością nie tylko dla niszowych marek, czy pojedynczych konsumentów, ale i dla takich grup jak Arche. We wspomnianym wcześniej wywiadzie Pan Grochowski mówi:

„Trzeba liczyć koszty, trzeba tworzyć zyski, to jest podstawowy mechanizm działania przedsiębiorcy. Ale musi się to wszystko podporządkować ważniejszemu parametrowi, pytaniu „po co?”. Wysoko rozwinięta gospodarka, gdzie produkcja odbywa się na gigantyczną skalę i w której krążą niewyobrażalne kwoty pieniędzy, oderwała się od kontekstu społecznego. Nie produkujemy, żeby zaspokoić rzeczywiste, uzasadnione potrzeby ludzi, tylko żeby dostarczyć towarów i usług do obszarów, które biznes sam, często sztucznie stworzył.”

To wszystko przekłada się na zmiany środowiska i niszczenie przyrody, większą emisję CO2, a także na nasze zdrowie.

Przemysł modowy, po naftowym jest z największych trucicieli świata. Jednak nie można zapominać, że każdy, w tym budowlany, czy spożywczy, przyczyniają się do wielu katastrof. Razem niszczymy, razem możemy zadbać też o przyszłość naszych pokoleń.

Wnętrze

Zarówno w architekturze, jak i w modzie, istotne są wnętrza. Jacy naprawdę jesteśmy, jacy chcemy być widziani. Sztuka może mieć wiele stron. Możemy ubierać się w dobrze skrojone, wysokiej jakości, wygodne ubrania, możemy też przebywać w dobrze zaaranżowanych miejscach, które zdają egzamin z historii i współczesności.

Podczas rewitalizacji w rozmowie z członkami grupy Arche dla Łódź nasze miasto podkreślano, że celem było ocalenie od zapomnienia tego niezwykłego miejsca. Co więcej, nazwa inwestycji Tobaco Park również była przemyślana: powstała i od produkcji tytoniu, ale i od pozostałości na terenie dawnego Lasku Milscha. Obecnie w tym miejscu znajduje się miejsce rekreacji dla osób starszych i plac zabaw dla dzieci.

W samym hotelu Tobaco odnajdziecie zaś fragmenty wyeksponowanych ceglanych i białych ścian, by podkreślić charakter przeszłości obiektu (również scen z kadrami z Ziemi Obiecanej). Miejsca te sprytnie połączono z surowym betonem, ale i żywymi kolorami niebieskiego, żółtego, zielonego, nawiązując do designu połowy lat XX wieku.

Tu zaś mieści się kącik książek, z Arche Księgarnia

Rozmowa w przytulnym hallu

Podczas wymiany zdań i refleksji na temat nieczystych zagrywek sieciówek, ale i luksusowych marek, można było kątem oka spoglądać na wystawę abstrakcyjnych obrazów łódzkiej artystki Magdaleny Jakubiec-Cichańskiej (Perły w wielkim mieście). Idealne pasowały do wnętrz i stworzyły wspaniałą atmosferę właśnie do rozmowy o uważności, której tak potrzebujemy w życiu. Bowiem slow, to nie żółwia powolność wykonywania prac, przeżywania życia byle jak, ale szczególne zwracanie uwagi na to co nas otacza, na ludzi, których spotkamy, na sztukę i naturę, którą się otaczamy. Świadomość gdzie i jak żyjemy może rozbudzić w nas pragnienie szczęścia, niesienia dobra. Kolejny zakup spodni, butów, torebki czy kremu nie spowoduje, że poczujemy się spełnieni.

Jedna z tez Zygmunta Baumana mówi, że:

życie w społeczeństwie konsumpcyjnym polega na ciągłym nabywaniu, spożywaniu, użytkowaniu i pozbywaniu się odpadów po to, by następnego dnia proces ten zaczynać od nowa. Człowiek został sprowadzony jedynie do roli konsumenta.

Czy rzeczywiście chodzi o to by być po prostu konsumentem, czy też konsumować życie w pełni świadomie, z radością i odpowiedzialnością?

Zapraszam do obejrzenia nagrania naszego spotkania w ramach cyklu „Rozmowy po łódzku” o slow fashion.

Monika Szymor, Michał Kmieć

Zapraszam do odwiedzania tego niezwykłego miejsca. Śledźcie na Instagramie cykl spotkań „Rozmowy po łódzku”, a także innych inicjatyw tworzonych przez ludzi w tobacohotel.

Dziękuję mojej mamie, Elżbiecie Zborowskiej, za zdjęcia!





Źródła, z których skorzystałam:

www.fabryki-lodz.manifo.com/fabryka-kretschmera (dostęp z dn. 28.05.2022)
www.ladydom.pl/wnetrza/1,94048,17259873,Wnetrze_hotelu_Tobaco_w_Lodzi_najpiekniejsze_w_Europie.html (dostęp z dn. 28.05.2022)
www.lodz.naszemiasto.pl/tobaco-park-pod-dachami-historii/ar/c3-2078708 (dostęp z dn. 28.05.2022)
www.archirama.muratorplus.pl/architektura/tobaco-hotel-w-lodz-powstaje-hotel-w-bylej-fabryce-papierosow,67_1901.html (dostęp z dn. 28.05.2022)
Pismo dla wyjątkowych ludzi „Home living” nr 2(101) marzec 2022

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.